Weekend 08-09 lipca
W sobotę pojedziemy do Łyśniewa, do Babci Lidzi i Dziadka Tadka. Wojtuś od czwartku prosił, że chce jechać i zostać na noc. "W sobotę pojedziemy do Łyśniewa. Łyśniewo Sierakowickie" - jak mantra. Ma tam też być Ciocia Agnieszka z synkiem, kuzynem Wojtusia - Antosiem. Zosi nie ma, bo pojechała na obóz taneczny ElDance. Cdn.
Większość czasu Łołek spędził skacząc na niebieskiej piłce i bawiąc się z Antosiem, kuzynem. A wieczorem recytował wierszyki o zwierzakach ciesząc się, że go słuchamy i mówimy z nim.
Niedziela
Po śniadaniu przyjechaliśmy z Łyśniewa do domu. Wojtuś nie chciał jeść obiadu (klopsiki w sosie pomidorowym z ziemniakami i kalafiorem), ale jadł za to czereśnie i truskawki. A później zrobił z Mamą piknik :-)
Komentarze
Prześlij komentarz